Fikcja poważnej rozmowy o egzaminach krótkofalarskich z UKE

logoUKE

Urząd
Komunikacji
Elektronicznej

W zasadzie można powiedzieć, że Urząd Komunikacji Elektronicznej nie liczy się z krótkofalowcami od lat, ale nigdy nie dało się tego udowodnić. Dziś można powiedzieć, że sam urzędnik UKE dał dowód na to, że nie traktowane są poważnie rozmowy w sprawie krótkofalowców, a krótkofalowcy są traktowani jak cyrk lub seans filmowy w kinie z popcornem. Tym urzędnikiem jest p.o. rzecznika prasowego UKE Witold Tomaszewski który przychodząc do UKE stwierdził we wrześniu 2020 roku, że jako rzecznik prasowy „…Chcę, żeby UKE był przyjazny zarówno dziennikarzom, jak i zwykłym obywatelom. Żeby jedni i drudzy mogli bez problemu znaleźć w nim interesujące ich informacje. Bez przekonania, że coś jest przed nimi chowane lub zatajane. …” Ta przyjazność wobec obywateli według tego pana wygląda jak w poniższym mailu który otrzymali uczestnicy spotkania:

UKE

Jeśli tak jest, że w rozmowach w sprawie istotnej dla dużych i małych organizacji społeczeństwa obywatelskiego  środowiska radioamatorskiego jako urzędnik w imieniu Prezesa UKE dr inż. Jacek Oko uczestniczy osoba która w taki sposób jak napisała w mailu traktuje te rozmowy, to jak te rozmowy traktuje sam Prezes UKE dr inż. Jacek Oko, jego zastępca Krzysztof Dyl, Wioletta Pilipiec Zastępca Dyrektora Departamentu Częstotliwości UKE i Artur Szymborski Dyrektor Departamentu Prawnego UKE.
Smutne jest to, że w cywilizowanym kraju, w środku Europy urzędnik państwowy w XXI wieku jest wstanie w taki sposób traktować rozmowy z partnerem społeczny.  To chyba nowa forma przyjaznego urzędu w wydaniu regulatora telekomunikacyjnego jakim jest Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Sekretariat OPOR
strzalka czerw Powrót